Mecz wyjazdowy KS ORZ GOWOROWO z WKS MYSTKÓWIEC STARY

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

 

 

 W niedzielne popołudnie 27 kwietnia zawodnicy KS „ORZ” Goworowo udają się na mecz wyjazdowy do Mystkówca Starego. Wyjazd od początku zapowiadał emocje…. Kontuzje oraz problemy osobiste sprawiły, że z kadry 22 osobowej na mecz pojechało jedynie 12 zawodników.

 

 Pierwszy gwizdek zabrzmiał kilka minut po 15:30, rozpoczyna

 

Babicz Tomasz z Brzozowskim Michałem. Tradycyjnie obie drużyny przez pierwsze minuty meczu nie chcą stracić „głupiej” bramki, dlatego bez większego zastanowienia, posyłają długie piłki, które na małym boisku w Mystkówcu Starym, lądowały raz za razem w rękach bramkarzy lub poza liniami bramkowymi. Po ok. 10 minutach gry to zawodnicy gości nabierają pewności siebie i zaczynają konstruować akcje ofensywne. Pierwsze zagrożenie stwarza Babicz, kolejne akcje bramkowe zawodników Orz-a to nadzieja na wywiezienie korzystnego wyniku z „ciężkiego terenu” jakim niewątpliwie jest boisko w Mystkówcu Starym. Gospodarze próbują zagrozić bramce strzeżonej przez nominalnego prawego obrońce-Stworzyjana, jednak strzały są mocno niecelne. W 20 min rzut wolny wykonuje Babicz, piłka po strzale odbija się od obrońcy gospodarzy, przejmuje ją Brzozowski Mateusz i strzałem nie do obrony, pod poprzeczkę bramki, daje prowadzenie dla Goworowa. Jak przystało na kapitana, po strzelonej bramce, mobilizuje drużynę do walki o każdą piłkę. Efektem jest kombinacyjna akcja w środku pola, dośrodkowanie Brzozowskiego Mariusza i gol Grabińskiego Łukasza. 0-2 w 27 min to zbyt mało dla ambitnie grających zawodników Orz-a. W środkowej strefie boiska dwoił się i troił Brzozowski Michał, z roli defensywnego pomocnika doskonale wywiązywał się Brzozowski Mateusz, a linia obrony kierowana przez grającego trenera grała bezbłędnie. Wydawało się, że podwyższenie wyniku to kwestia czasu. Tak też się stało. Po faulu na Grabińskim, do piłki na ok. 25 metrze od bramki gospodarzy podchodzi Dumała. Po bezpośrednim, atomowym strzale na bramkę podwyższa wynik na 0-3! Zawodnicy Mystkówca są rozbici, nie mogą uwierzyć, że po 35 min mecz jest praktycznie rozstrzygnięty. Jedną z nielicznych akcji kończą celnym strzałem w 40 min, jednak intuicyjnie interweniuje Stworzyjan. W 43 min piłkę zagraną ze skrzydła i błędzie obrońcy w sytuacji sam na sam z bramkarzem „pakuje” do bramki po raz drugi Grabiński Łukasz. 0-4 do przerwy w tak okrojonym składzie to coś niesamowitego!

 W przerwie meczu, nad Mystkówcem Starym przechodzi burza gradowa, po ok. 20 min boisko zostaje zasypane białymi kulkami lodu, po czym zamienia się w jedną wielką kałużę. Sędzia główny postanawia przerwać zawody, a ostateczną decyzję podejmie COOZPN.

Skład:

Stworzyjan Stanisław-Owczarski Łukasz, Dumała Łukasz, Szpont Władysław,Dziełak Bartosz-Brzozowski Mateusz-Grabiński Łukasz, Kuczewski Damian, Brzozowski Michał, Brzozowski Mariusz-Babicz Tomasz. A także: Gęsich Tomasz.

  Łukasz Dumała -trener drużyny 

Dodatkowe informacje